Logopeda potrzebny od zaraz, czyli z niemowlakiem do logopedy.

Mimo że mówić dziecko zacznie dopiero za kilka-kilkanaście miesięcy, już u niemowlęcia można przewidzieć potencjalne trudności z nauką mowy. I wtedy, nie zwlekając – trzeba zacząć działać!

Zdolność mowy wykształca się w ciągu pierwszych trzech lat życia. To szalenie ważny okres, którego nie wolno „przegapić”. Po czwartym roku partie mózgu odpowiadające za rozwój mowy osiągają swoją dojrzałość i praktycznie zdolność ta jest już ukształtowana. Już u niemowlęcia można przewidzieć potencjalne trudności z nauką mowy.

O objawach sygnalizujących te problemy piszę w dalszej części artykułu. Najpierw jednak kilka słów o warunkach prawidłowego rozwoju mowy. Oto one:

  • właściwie przebiegająca ciąża;
  • poród prawidłowy, fizjologiczny i o czasie;
  • dobra ocena stanu fizycznego noworodka (m. in. wysoka punktacja w skali Apgar, dobry słuch, brak anomalii w obrębie narządów mowy: języka, warg, podniebienia, niewystępowanie wad rozwojowych i uszkodzeń układu nerwowego);
  • prawidłowo wykształcone funkcje oddychania, ssania, połykania, a następnie gryzienia i żucia;
  • pojawienie się, dojrzewanie, integracja, wygasanie odruchowych reakcji ustnotwarzowych (czyli odruchów: otwierania ust, ssania, przełykania, zukania, kąsania, żucia, wymiotnego, nasycenia)
  • karmienie piersią;
  • nieużywanie smoczka uspokajacza;
  • brak pojenia z kubeczka „niekapka”;
  • brak parafunkcji (czyli powtarzajacych się szkodliwych nawyków) np. ssanie palca, pieluszki, zbyt długie korzystanie z butelki – czynności te prowadzą do poważnych wad zgryzowych;
  • poprawnie przebiegające kolejne etapy rozwoju mowy (głużenie, gaworzenie, okres melodii, wyrazu, zdania, swoistej mowy dziecięcej);
  • zapewnianie poczucia bezpieczeństwa, więzi psychicznej i dobra opieka ze strony rodziców, oraz stymulowanie rozwoju mowy (tzw. „kąpiel słowna”, prezentowanie poprawnych wzorców wymowy i mowy).

Kiedy do logopedy?

Wciąż rozwijająca się dzięki postępom medycyny opieka nad wcześniakami, dziećmi urodzonymi z ciąż zagrożonych czy powikłanych porodów zmniejsza ryzyko ich śmierci, ale powoduje wzrost liczby dzieci osłabionych. Są one często obciążone rozwojowymi i nabytymi w okresie płodowym lub okołoporodowym uszkodzeniami układu nerwowego. Dzieci takie wymagają specjalistycznej opieki, leczenia i rehabilitacji już od urodzenia.

Oto trudności występujące u niemowląt, zapowiadające zaburzenia mowy:

  • kłopoty ze ssaniem
  • mocny i zbyt długo utrzymujący się odruch kąsania,
  • nieumiejętność żucia i połykania,
  • nadmierny lub osłabiony odruch gryzienia,
  • niezdolność warg do całkowitego zamknięcia się,
  • ograniczenia ruchu języka,
  • nieustanne otwarcie ust i wysuwanie języka,
  • brak lub słaba koordynacja ruchowa języka i warg,
  • zbyt duża wrażliwość tylnej części języka i tylnej ściany gardła (łatwość dławienia się i występowania odruchu wymiotnego), lub też brak odruchu wymiotnego,
  • nadmierne ślinienie się.

Trudności te wynikają z nieprawidłowego napięcia mięśniowego języka, warg, podniebienia, policzków. Pod szczególną opieką logopedy już od pierwszych tygodni życia powinny znaleźć się wcześniaki, dzieci ze zdiagnozowanymi wadami anatomicznymi (rozszczep podniebienia, zespół Pierre’a Robina), z takimi wadami genetycznymi, jak zespół Downa, Aperta, czy też dzieci z mózgowym porażeniem dziecięcym.

Wczesna interwencja logopedyczna daje szansę usprawniania funkcji pokarmowych oraz komunikacyjnych, wyrównania deficytów.

U niemowlęcia neurologopeda – logopeda wczesnej interwencji – sprawdzi, czy pojawiły się odruchy ustno-twarzowe, zbada ich prawidłowość, siłę i jakość. Odruchy twarzy to reakcja mózgu, który aktywizuje motorykę twarzy i jamy ustnej. Zmiana jakości odruchów jest dowodem na dojrzewanie układu nerwowego. Część odruchów integruje się, wygasa, a w ich miejsce pojawiają się nowe. I tak na przykład odruch kąsania jest przygotowaniem do odgryzania i żucia. Ale zbyt silny odruch kąsania powstrzymuje rozwój żucia. To z kolei zakłóca płynność ruchów przy gaworzeniu, oraz prowadzi do wydłużenia się okresu posługiwanie się przez maluszka sylabami, utrudnia ich łączenie i budowanie z nich słów. Brak odruchów, ich zbyt słaba lub nazbyt duża siła, są ostrzegawczym sygnałem dla lekarzy oraz logopedów. Niezintegrowane odruchy nie tylko zaburzają rozwój dziecka, ale hamują nabywanie nowych umiejętności. Reakcje odruchowe ustno-twarzowe pełnią funkcje głównie biologiczne (możliwość odżywiania się), ale też są punktem wyjścia do rozwoju mowy. Przy ssaniu, żuciu i połykaniu uaktywniają się te same narządy ustno-twarzowe, co w trakcie artykulacji.

Specjalista zdiagnozuje poprawność funkcji związanych z jedzeniem, fonacją (tworzeniem dźwięku), koordynacją oddychania i wytwarzania dźwięków, oceni sposób oddychania, zbada ruchomość i napięcie języka, warg. I co najważniejsze: doradzi, jak dostosować sposób pojenia i karmienia dziecka mającego z tym problemy. Zaprezentuje, jak można oddziaływać na mięśnie zaangażowane w proces mowy (oddechowe, kontrolujące ustawienie głowy, twarzy i jamy ustnej, klatki piersiowej), regulując ich nieprawidłowe napięcie. Pokaże też ćwiczenia jamy ustnej, polegające na leczniczym masażu dziąseł, podniebienia i języka. Dbałość o wsparcie rozwoju mowy maluszka leży po stronie rodziców – najważniejsze są regularne konsultacje z logopedą, zalecone ćwiczenia oraz codzienna dbałość o kształtowanie tej umiejętności.

Bibliografia:

  1. Hellbrügge T., Lajosi F., Menara D. i in.: Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa. Antykwa: Kraków; 1994.
  2. Kaczan T., Regner A. :Teoretyczne i praktyczne podstawy ustno-twarzowej terapii regulacyjnej według koncepcji Rodolfo Castillo Moralesa [W] Neurofizjologiczne metody usprawniania dzieci z zaburzeniami rozwoju, (red.) L. Sadowska, Wydawnictwo Naukowe AWF Wrocław, 2004.